Zaproszenie na zabawę mikołajkowąStowarzyszenie Polaków w Taunton zaprasza wszystkie dzieci na zabawę mikołajkową, która odbędzie się... Czytaj więcej... |
Nieuczciwy landlord przed sądemNieuczciwość nie popłaca. Ostatnio przekonał się o tym Harjinder D. - landlord z Taunton, który we w... Czytaj więcej... |
Wsparcie dla polskiej szkoły w TauntonPrezydium Senatu Rzeczypospolitej Polskiej pozytywnie rozpatrzyło wniosek dotyczący wsparcia szkół u... Czytaj więcej... |
Konsul w TauntonW sobotę, 26 marca br. szkoła St Augustine of Canterbury w Taunton przeżywała prawdziwe oblężen... Czytaj więcej... |
W Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych im. H. S
W Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych im. H. Sienkiewicza w Taunton nauczyciele wraz z rodzicami starają się zapanować nad bałaganem pozostawionym przez poprzednią dyrektorkę Szkoły - Urszulę Kalus, która właśnie na skutek rażących zaniedbań wynikających z braku podstawowych umiejętności do kierowania szkołą 19 marca 2011 roku została odwołana z funkcji dyrektora placówki.
Mgr Elżbieta Szwiec, która obecnie pełni obowiązki dyrektora szkoły podjęła już pierwsze czynności niezbędne do załatwienia CRB check (odpowiednik polskiego zapytania o karalność), które jest jednym z podstawowych dokumentów wymaganych przez angielskie prawo od osób pracujących m.in. z dziećmi. Tego dokumentu nie posiada na dzień dzisiejszy żaden z nauczycieli polskiej szkoły w Taunton, a skutkiem tego jest fakt (o czym pewnie wiedziało niewielu rodziców do tej pory), że dzieci uczące się w Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych im. H. Sienkiewicza w Taunton nie są ubezpieczone (sic!).
Mile zaskoczony rozmową z E. Szwiec został również Mr P. Hanratty - dyrektor St. George's Catholic School, kiedy okazało się, że w końcu ktoś z polskiej strony zaczął z nim rozmawiać o partycypowaniu w kosztach utrzymania szkoły, która udostępniła polskim dzieciom swoje pomieszczenia na prowadzenie zajęć dydaktycznych w ramach polskiej szkoły sobotniej.
Tymczasem Urszula Kalus, która dyrektorem polskiej szkoły przestała być 19 marca 2011 roku, kierując się sobie tylko znanymi pobudkami, pocztą elektroniczną powiadomiła niektórych rodziców (dlaczego nie wszystkich?), że zajęcia w polskiej szkole, począwszy od 26 marca 2011 roku, zostały zawieszone na okres jednego miesiąca. Jest to oczywiście nieprawda, bo zajęcia zawieszone nie są, 26 marca br. odbywały się normalnie, w tradycyjnych godzinach, czyli od 10.00 do 13.00, tylko dzieci było mniej, bo rodzicom do głowy nie przyszło, że nauczyciel w ten sposób może kłamać. A Urszula Kalus skłamała, posłużyła się kłamstwem, aby zdezorganizować pracę szkoły, do której powstania sama się przyczyniła. Jak by tego było za mało, zmieniła dane dostępu do skrzynki mailowej (może i dobrze, bo nazwa adresu mailowgo - "polisschool" miała tyle wspólnego z polskością, ile prawdopodobnie U. Kalus ma wspólnego z nauczaniem i zarządzaniem placówką szkolną). Tego typu postępowanie każe wątpić nie tylko w pedagogiczne kwalifikacje i merytoryczne przygotowanie do zawodu, ale i w zwyczajną przyzwoitość. A przecież nauczyciel to powinien być ktoś! - Niestety, podobne postawy i podobni "nauczyciele" doprowadzili i nadal doprowadzają do upadku autorytetu szkoły. - Nie tylko wśród dzieci, wśród ich rodziców również.
Właśnie dlatego już nie tylko Rada Rodziców przy Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych w Taunton, ale i reszta rodziców zaczyna powątpiewać w zwykłą, ludzką uczciwość osoby, która do niedawna była dyrektorem szkoły. Teraz, po odwołaniu z tej funkcji, U. Kalus zamiast marnować czas na przekazywanie kłamliwych informacji o szkole powinna go poświęcić raczej na przygotowanie rozliczenia finansowego za okres, w którym kierowała szkołą, bo okazało się, że stan konta bankowego szkoły odbiega dość znacznie od tego, jaki powinien być w rzeczywistości. I już wkrótce lista zarzutów wobec Urszuli Kalus, które doprowadziły do jej odwołania może się wydłużyć o zarzut następny, czyli defraudację - i jest to określenie delikatne, a według Słownika Języka Polskiego defraudacja to: przeznaczenie powierzonych publicznych pieniędzy lub majątku na niewłaściwy cel, najczęściej dla osobistej korzyści i niezgodnie z prawem.
Fakt, że Urszula Kalus 26 marca br., nie pojawiła się w szkole i nie przedstawiła rozliczenia finansowego, a także nie przekazała formalnie dokumentacji szkoły, w tym dokumentów konta bankowego, do czego została zobowiązana przez Radę Rodziców przy Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych im. H. Sienkiewicza w Taunton, świadczyć może, że zarzut defraudacji powierzonych jej środków jest kolejnym prawdziwym wobec niej zarzutem.
Co z Polskim Taunton?Zapewne wiadomości sprzed miesiąca, czyli z ubiegłego roku nie zachęcają do odwiedzania Polskiego Taunton. Wkrótce ... poniedziałek, 6 lutego 2012 | Komentarze Czytaj więcej... | Zaproszenie na zabawę mikołajkowąStowarzyszenie Polaków w Taunton zaprasza wszystkie dzieci na zabawę mikołajkową, która odbędzie się 10 grudnia ... środa, 30 listopada 2011 | Komentarze Czytaj więcej... |
Tragedia na M5 - Somerset w żałobiePolicja potwierdziła śmierć 7 osób, które zginęły podczas tragicznego wypadku, do jakiego doszło na autostradzie ... sobota, 5 listopada 2011 | Komentarze Czytaj więcej... | Nieuczciwy landlord przed sądemNieuczciwość nie popłaca. Ostatnio przekonał się o tym Harjinder D. - landlord z Taunton, który ... sobota, 15 października 2011 | Komentarze Czytaj więcej... |